O mnie

Od wczesnej młodości, interesowało mnie zrozumienie fenomenu jakim jest człowiek i dogłębne poznanie natury życia. Towarzyszyło temu wiele pytań, na które szukałam odpowiedzi początkowo w filozofii i psychologii, a następnie w studiowaniu starożytnych systemów mądrości.

Przez ponad dziesięć lat praktykowałam Zen pod kierunkiem roshiego Kwonga z tradycji Soto, którego uważam w pewnym sensie za swojego duchowego ojca i któremu jestem niezmiernie wdzięczna za inspirację, miłość, wsparcie i wiarę w moją osobę, jakie od niego otrzymałam. Nieco później zetknęłam się z najstarszą na ziemi tradycją religijną -religią bon, w której pierwszy raz spotkałam się z terminem ,,świetlane ciało”. Bogactwo metod umożliwiających pracę, zarówno na poziomie umysłu, jak i na poziomie energii, a także możliwość otrzymania jasnych i dogłębnych wyjaśnień sprawiły, że nauki te poznawałam przez następne 15 lat i  w dalszym ciągu je studiuję i praktykuję.

Równolegle interesowały mnie także zagadnienia wpływu człowieka na otaczającą go rzeczywistość, możliwość zmiany własnych uwarunkowań jak również zdolność do kreacji otaczającej rzeczywistości. Zainteresowania te sprawiły, że zapoznałam się ze starożytną wiedzą Kahunów oraz metodą rebirthingu, którego technikę pracy z oddechem stosuję od wielu lat. W tym miejscu chciałabym podziękować ojcu polskiego rebirthingu- mojemu nauczycielowi i przyjacielowi Andrzejowi Merko.

W międzyczasie wyzwania jakie  postawiło przede mną życie, dotyczące efektywnej pomocy bliskiej mi osobie sprawiły, że niejako zmuszona zostałam do zapoznania się z najnowocześniejszymi metodami uzdrawiania zaburzeń o podłożu neurologicznym. W ten sposób zostałam neuroterapeutą i poznałam terapię czaszkowo-krzyżową.

Później pojawiła się w moim życiu Aura-Soma. Kiedy po raz pierwszy czytałam opisy flakoników Equilibrium, trudno mi było uwierzyć, że wymyślił to człowiek. Wiedziałam, że mało kto ma zdolność wyczuwania i rozpoznawania jakości tak subtelnych wibracji energii. Okazało się, że się nie pomyliłam- Aura-Soma była terapią z  ,,przekazu”. Dla wielu ludzi zachodu, termin ,,terapia z przekazu” może wydawać się czymś dziwnym. W innych kulturach, takich jak tradycja tybetańska, czy też religia bon jest on najzupełniej czymś normalnym. Wiele różnych praktyk medytacyjnych powstało właśnie z ,,przekazu” jaki otrzymali żyjący, oświeceni mistrzowie podczas medytacji bądź też we śnie- co jest dokładnie określone w tekstach omawiających te metody. W tym miejscu warto zauważyć, że prawie wszystkie genialne wynalazki naszej cywilizacji powstały również z przekazu.

Celem powstania tej strony jest przybliżenie Państwu skutecznych i myślę, że na miarę naszych czasów, metod pracy ze sobą. Jestem przede wszystkim praktykiem i fascynuje mnie w dalszym ciągu odkrywanie niezwykłych możliwości jakie tkwią w ludziach. Każdy człowiek jest unikalny, doskonały, jedyny w swoim rodzaju i posiada potencjał, aby żyć szczęśliwym, spełnionym życiem.

Lilla Kamieńska